Strona głownaKontakt

STADNINA KONI HUCULSKICH W NIELEPICACH

Forum dyskusyjne

wołyś
2007-01-16 22:24

Jako że właścicielka konia na razie nie może się pojawic na forum - ja zabiorę głos (Krysia się nie obrazi)

Po pierwsze wreszcie mamy przykład konia z charakterkiem. Wiedzą o tym wszyscy, którzy "próbowali" złapac Wrzosa z pastwiska :D Jestem dumna, że należę do tej kilkuosobowej grupki, przed którą Wrzos nie oddala się wolnym kłusem :D

Z takich ciekawostek chciałabym jeszcze wtrącic, że Wrzos ma bardzo specyficzne chody... Zawija tylnymi nóżkami w kłusie jakby tańczył ;)

Poza tym.. WRESZCIE zaczyna się zima czyli jego czas :D Coraz częściej można zobaczyc nas (mnie na Wołysiu i Krysie n a Wrzosie) pomykających gdzieś tam po łąkach ;)

Wrzos
2007-01-17 20:01

Pierwsze dwie rzeczy, które zamierzam powiedzieć, są miłe, dlatego warto na nie zwrócić uwagę, bo reszta miła nie będzie. Na początek wybaczam wołysiowi, że wypowiedziała się przede mną, jako że siostrze wybaczam zawsze. Po drugie - fajne zdjęcia. I to byłoby na tyle jeżeli idzie o przyjemności, teraz czas na mój komentarz do tego, co zostało napisane o moim najukochańszym Wrzosie.
1. Jeżeli ktoś coś do mnie ma, to proszę, żeby powiedział mi to prosto w oczy, ja nie gryzę, a przynajmniej nie tak mocno, żeby trzeba było czepiać się mnie za pośrednictwem oficjalnej strony stadniny
2. Miejscem na dobre rady zapewne jest dział forum pod wiele mówiącym tytułem : "Porady" i tam chciałabym znaleźć także te dotyczące mojego konia
3. To, że Wrzos nie jest udostępniany do jazdy w lecie powinno rozumieć się samo przez się. Owe "przypadłości" (o czym Autor nie wspomniał) oznaczają dwa udary słoneczne. Dlatego niech nikt się nie dziwi, że, w odpowiedzi na pomysły, by w lecie "z braku koni dla klientów" Wrzos pracował przy 30 stopniach w cieniu, koń został zastrzeżony.
4. W okresie jesienno-zimowym, co nie zostało chyba zauważone, Wrzos pracuje i nigdy nie bywał wtedy zastrzegany. Ale teraz chyba będzie. Nie mam zamiaru wyliczać, ile razy prosiłam instruktorów, żeby brali go na spacery nawet pod klientów. Nie wiem, czy na przeszkodzie stoi momentami "gwałtowny" charakterek mojego konia, czy jakieś inne względy, nie zmienia to jednak faktu, że nikt nie był moją prośbą zainteresowany. Nie to nie.
5. To, że niektórzy nie są w stanie złapać go na pastwisku, nie świadczy o tym, że nikt tego nie potrafi. Wszyscy, którzy powinni jeździć na Wrzosie (i - co ważne - cały czas jeżdżą), posiedli tę tajemną umiejętność. Przykro mi , jeśli innym nie wychodzi. To świadczy jedynie o tym, że moje kochanie ma własny pogląd na życie, a ja jestem w stanie tylko go za to pochwalić.
6. Z opisu wynika, że Wrzos nic nie robi. Fakt, dla stadniny robi niewiele. Ale za dużo napatrzyłam się na mojego biednego Wołyniaka, który cudem funkcjonuje jeszcze normalnie - a pracuje dla stadniny. Zdarzyło mi się przyjechać i dowiedzieć się, że od tygodnia Wołyś ma zapalenie płuc i stoi w izolatce, albo ma skręconą nogę, czy też dwa dni wcześniej miał mięśniochwat, a dzień później miał iść do wozu, bo nie było koni, żeby wozić wycieczkę. Zbyt kocham Wrzosa, by pozwolić na takie coś.
7. A jeżeli nadal fakt, że Wrzos pracuje i ma się z taką ilością pracy całkiem dobrze (a przy okazji chudnie - o jego przezwisku słyszałam od całych... dwóch osób...) zdaje się komuś wątpliwy, zapraszam na pastwisko. Można spytać go osobiście. O ile da się komuś złapać.
8. Wrzos ma 135 cm w kłębie. Nie wiem, kto go mierzył, ale miał wyobraźnię.

Wrzos jest najwspanialszym koniem na świecie. Nieważne, co mówią inni, ja to wiem. I potrafi mnie bronić równie walecznie, jak ja jego. Mogą świadczyć o tym ugryzienia na rękach kilku osób (wybacz nova) i ślady po kopnięciach na zadach wałachów. A że jest przy tym śliczny, nie muszę chyba mówić, każdy to widzi.

nova
2007-01-17 21:43

Wspaniałe bydlę... Wprawdzie próbował mnie użreć ale mu wybaczyłam i uważam, że jest genialny. Jak Wołyś mogę siebie zaliczyć do grona osób, którym pozwala się złapać na pastwisku i jestem z tego dumna. Poznałam także ukryte zdolnośći tego konia i jego wieelki potencjał w terenie.
Co do "przypadłości" Wrzosa i jego użytkowania to jest to tylko i wyłącznie sprawa Krysi. Każdy, kto ma konia ma także kompleks właściciela, więc nie dziwota, że Krysia o niego bardzo dba i zależy jej na jego zdrowiu. Jeśli nie chce go użytkować w lecie, jej sprawa, wszyscy inni powinni to uszanować. Nawet jeśli chciałaby go naprawdę zaźrebić miałaby do tego pełne prawo ( nota bene są konie, które wyglądają bardziej źrebnie od Wrzosa)
Pozdrawiam
nova

Niki
2007-01-18 14:22

Parę razy (oczywiście za pozwoleniem Krysi) miałam okazję jeździć na Wrzosie. Miękko noszący, w terenie grzeczny, ale lubiący (mimo wszystko) czasami włączyć kolejny bieg;)
Na pastwisku, hmm, kiedyś trochę przede mną uciekał (nie będę ukrywać, nikt nie jest idealny ;P), ale wkońcu zrozumiał, że nie gryzę ;)
Miał dobry wpływ na Młodziana kiedy razem z Krysią pomykałyśmy na spacerki;)
Co do opieki Krysi nad Wrzosem, ja się nie wtrącam. Krysia uważa za słuszne to co chce. Ja również rozpieszczam Likiera i się z tym nie ukrywam (z resztą każdy to widzi ;P). Jeśli ktoś ma swojego konia to jest on oczkiem w głowie właściciela (myślę, że Krysia potwierdzi ;)). A to co Krysia robi z Wrzosem to jej sprawa.

Wrzos
2007-01-24 15:10

Przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że moja wypowiedź była za ostra. Przepraszam wszystkich, szczególnie Moderatora za to, że mnie poniosło i efekt ten dostała się na forum. Proszę też o usunięcie tego posta, nie chcę żeby mój brak rozwagi przy wypowiadaniu się narobił zamieszania. Jeszcze raz bardzo przepraszam, nie miałam prawa nic takiego pisać. Mam tylko nadzieję, że moje przeprosiny zostaną przyjęte.

marysias
2007-03-01 20:45

Wrzosia znam tylko z pastwiska,uwielbiam,jak kroczy dumnie i trzyma wysoko swoją piękną szyję.
poza tym mój Tato za kazdym razem go wspomina,gdyz to wlasnie na nim zaznal urokow Nielepickiego terenu xD
dawno...!
;*

yoshi
2007-05-14 19:13

ja powiem tak... poprostu KOCHAM tego konia :) jest jednym z najwspanialszych koni jakie spotkalam :) super wygodny :) super sie z nim czlowiek moze dogadac, jest naprawde madry! ma swoj charakter, naprawde cudny charakter, i kazdy kto mial z nim kontakt, i dostal tego zaszczytu bycia akceptowanym przez tego konia, ma naprade szczescie :) uwielbiam go! Krysi i bardzo Ci dziekuje wiesz za co :) jestem naprawde twoja dluzniczka :*

ola :D

Stadnina Koni Huculskich, Nielepice 196, 32-064 Rudawa, tel. (0-12) 283 87 26,
Stadnina Koni Huculskich w Nielepicach