Nieco mniej dynamiczny w pracy w siodle..Taa:)
Pamietam moj pierwszy teren na Wiściu.Na moje entuzjastyczne"facet,biegniemyyy"konik odpowiedział uprzejmie-biegnijcie...;)
Mimo,ze bywa odporny na argumenty i zawsze telepiemy sie na szarym koncu zastepu,bardzo lubie na nim jezdzic.Wiem,czego sie moge po nim spodziewac i mam do niego zaufanie.
No i nie potyka sie o własne łapy,jak taki jeden (nie bede pokazywac palcem;)
Fajne,solidne,przewidywalne (dla mnie to zaleta) konisko.Przy okazji sliczne:)
Ciesze sie,ze nie jest na sprzedaz.Smutno by było ktoregos dnia go w Nielepicach nie zastac..
Zgadzam się z wszystkimi wypowiedziami, Wist jest miły i jak zapisano w opisie jest świetny w zaprzęgu :). Miałam okazje jechać
na nim Ścieżkę w tamtym roku i przekonałam się że jest bardzo odważny .. i dzielny. Może nie miał super szybkiego tempa ale
razem przedreptaliśmy trasę.
Mój ukochany konik:) Może jest faktycznie trochę upary (trochę...) , ale naprawdę kochany:D Zawsze można się do niego przytulić i jak mówi wiele osób, jest jednym z najbardziej hucułowatych hucułów:) Jeździłam na nim przez ostatnie 2 lata i nie mogę o nim powiedzieć nic złego, poza tym, że jest trochę szeroki i można nogi stracić:D Większość wie co mam na myśli:P Wszyscy wiedzą co ja wyrabiałam z tym koniem ( czarwone kantarki, uwiązy, futerka.... no a ostatecznie czarny kantar)... Myślę, że mu nie zaszkodziło.
Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje ( biedactwo kuleje) , bo rzadko zdarza mu się chorować.
hohoho,
przypomniały mi się zeszłe wakacje,podczas których permanentie siadywałam na Wiście.
pierwszy teren-teren z Menażką,teren tuż za Jagą na Lechu i tuż przed Natalią na Kropku.
kierunek-doły,efekt-bryczesy z dziurą przez pół nogi (i tak nie przebiję Powtakówny ((; ),poobijane kolana i uśmiech.
Taki Nasz mały,oklepowy miś.z charakterem!
Tylko taka rzecz - Natalia na Korku zapewne a nie na Kropku :):):)
Polubilam Wista, nie najgorzej mi sie na nim jezdzilo ostatnm razem w te wakacje. Swietnie sie ganaszowal, co mnie zadziwilo, dobrze skakal i pracowal, aczolwiek pchac go trzeba bylo bardzo! Ale taki jego urok x) Dobry kon na lonze i pod male dzieci ^^ No i swietna z niego przytulanka!
A jak ja mu w te wakacje lonże robiłam, tzn. pod nim, to mi zaczął z dzieckiem dęba stawać XD
Ale tereny na nim były ekstra, albo ta jedna ujeżdżalnia skokowa z p. Dorotą na Wiściu. Było tak extra i tak pięknie skakał ( o dziwo skakał nawet szeregi ^^), że sobie lekko bacik zdarłam na końcówce XD XD XD

Postów: 70