Strona głownaKontakt

STADNINA KONI HUCULSKICH W NIELEPICACH

Forum dyskusyjne

kajka46
2007-10-19 10:16

Jeżdżę od jakiegoś czasu na jednym koniu. Jest to 10 wałach rasy koni polski. Pięknie skacze, bardzo szybko biega i jest silny. Mam z nim problem. Słyszałam już kilka porad, ale nadal nie za bardzo rozumiem. Szukam pomocy na różnych forach i u różnych jeźdźców.
Koń kiedy jeździ sam kładzie się na wodzy i zaczyna szaleńczo galopować do wyjścia, albo jak jest galop i jest jeden zakręt gdzie nie ma ogrodzenia blisko tylko jest taka duża ujeżdżalnia, to on kładzie się na wodzy i zaczyna galopować wzdłuż płotu i nie w sposób go skręcić ani zatrzymać.
Jedna osoba (doświadczony jeździec) uczyła mnie jak go lonżować przed jazdą, żeby nabrał do mnie szacunku , żeby się mnie słuchał i trochę się już wyszałał. Troszkę pomaga, ale nadal konik wywozi na dalszą ujeżdżalnię. Już kilka razy tak z nim ćwiczyłam i nic. Cały czas go uczę żeby wiedział kto tu rządzi, ale to jest naprawdę zadziorny koń.
W książkach i w internecie znalazłam takie coś, że jedną rękę opiera się na siodle i napina jedną wodzę, a druga wodza jest napięta ale nie tak bardzo.
naprawdę ja czasem po prostu nie chcę na niego siadać, bo boję się, albo nie mam siły i biorę go tylko na lonżę.
Naprawdę mam z tym problem i nie wiem co już może na niego zadziałać.
Właścicielka śmieje się, że on ma jakiś uraz psychiczny.
Bardzo proszę o jakąś poradę. Pozdrawiam Kasia W.

zwiń odpowiedzi
zania123
2007-10-21 13:27

A jak Już jeździsz to na jakim wedzidle ?

zwiń odpowiedzi
kajka46
2007-10-21 19:47

No takie zwykłe. Ja bym mu kupiła jakieś inne, żeby właśnie lepiej się słuchał, ale to nie mój koń.

zwiń odpowiedzi
tinker
2007-10-23 16:33

wiesz co może jak ju ż chcesz kupować wędzidło to może pelham... ; / wtedy sie bedzie słuchał.... tylko jakie bedą skutki na koniu .. grrrr

wołyś
2007-10-23 20:15

I jeszcze jedno - nie zmieniaj wędzidła na ostrzejsze... Nie o to chodzi, żeby konia złamać tylko żeby go zrozumieć. To moje skromne zdanie...

wołyś
2007-10-23 20:14

Jeżeli "kładzenie się na wodzy" to to samo co wieszanie się na wodzy... to moja rada jest taka:

Nie pozwalaj mu znajdować oparcia na wędzidle. Złap wodze na delikatny, elastyczny kontakt, dużo ruszaj palcami. Będzie musiał dużo się wysilać żeby znaleźć na wędzidle trwałe oparcie. Jeżeli jednak albo się zapomnisz, albo po prostu tak wyjdzie, że się znów położy spróbuj napinając tylko jedną wodzę wejść na woltę (mocno działając łydkami skoro wodze masz luźniejsze!). Rób tak za każdym razem - to powinno go zniechęcić.

Moja rada oparta jest na logice, dedukcji i trochę na znajomości końskiej natury więc gdybym plotła totalne bzdury to proszę mnie zbesztać :P

No ale ogólnie musisz wyeliminować ten czynnik, który pozwala mu się wieszać - twardy kontakt.

Mam nadzieję, ze trochę pomogę...

zwiń odpowiedzi
kajka46
2007-10-25 18:54

NO jakoś dzięki Tobie zrozumiałam bardziej. W sobotę jadę do stajni więc to wypróbuję. Ciężko będzie, ale ok...
Dziękuję. :)
Pozdrawiam. :)

Hajni
2007-10-25 20:02

Możesz sprobowac - jeśli wiesz jak używać, lub znajdziesz kogos, kto Cię nauczy - w ostateteczności czarną wodze, jest to mocna pomoc, ale można z nim zmusić konia do większego posłuszeństwa. Ale powtarzam, zanim użyjesz go na opisanym koniku, najpierw ćwicz na jakimś spokojnym koniu pod okiem kogoś kto umie go używać, by nauczyć sie trzymać i manipulować dwoma wodzami w jednym ręku. Jest to niezła sztuka, i nieumietne stosowanie może tylko pogorszyc sytuacje.

zwiń odpowiedzi
wołyś
2007-10-27 00:05

Dlatego ja ją odradzam. Ktoś pomyśli - nic trudnego i łatwo może zrobić koniowi krzywdę. Poza tym, Hajni, to koń rekreacyjny zapewne,,, raczej nie pozwolą jej użyć czarnej wodzy...

zwiń odpowiedzi
nova
2007-10-27 11:20

Jasny jest konie prywatnym, Kajka na nim jeździ za zgodą właścicieli.
Też nie jestem za czarną wodzą, wg mnie lepiej byłoby poszukać przyczyny ponoszenia, a nie zwalczać skutek. On tego nie robi "bo tak",może ma za dużo energi (i wtedy lonżowanie przed jazdą), może się nudzi podczas pracy ( częste zmiany, różne ćwiczenia, wręcz zaskakiwanie konia na jeździe)...
Pomyśl Kasiu, w czym leży przyczyna problemu i od tego zacznij pracę z koniem

zwiń odpowiedzi
Hajni
2007-11-01 19:31

Masz rację, ale napisałam: w ostateczności, więc wtedy, kiedy inne metody, łagodniejsze, nie działaja. Ponoszenie, może kończyć się nieszczęściem i dlatego, trzeba jak najszybciej z tym skonczyć. Wiem, z własnego doswiadczenia, co się dzieje, gdy kon postanowi wziąć sprawy w "swoj pysk". :-( jeśli uda się znaleść powód ponoszenia, to oczywiście lepiej, by konia oduczyć w sposób rozsądny. Natomiast druga uwaga. Czarna wodza nie jest takim złem,jak się go zazwyczaj traktuje. Koni w ujeżdzeniu iskokowe, są ćwiczone właśnie na czarnej wodzy, bo stabilizuję głowe lepiej niż wytok, a także uczy konia ganaszować się odciążając przy tym jego kręgosłup. :-)

kajka46
2007-10-29 08:11

Przed każdą jazdą go lonżuję, ostatnio nawet jak nie jeżdżę, to biorę ga na długo na lonżę. Jak sama jeżdżę, to ćwiczenia sama najróżniejsze mu wymyślam, bo i mnie się nudzi. On ma słabszą prawą stronę i zawsze jak ponosi, to przy jeździe w prawo.
Wczoraj jeździła na nim właścicielka na normalnej jeździe z innymi końmi i instruktorką. W kłusie na prawo ją wywiózł na dalszą ujeżdżalnię. Zsiadła niedługo potem, więc galopu nie widziałam.
Za tydzień ja mam zamair na niego wsiąść i zobaczy się.
W sobotę i niedzielę go lonżowałam tak z godzinę, to już ładnie nauczył się komend i będzie mi trochę łatwiej. Właścicelka założyła mu ukośnik i też coś może pomoże.
Nio zobaczymy.
Z czarną wodzą raz jeździłam(na innym koniu) i też jakoś nien jestem przekonana do niej, a właściciele raczej na pewno mi nie pozwolą jej użyć.
Pozdrawiam.

zania123
2007-11-03 20:09

Ja nigdy nie spotkałam się z Takim przypadkiem żeby
moim ulubionym koniem był koń ponoszący
zazwyczaj są to konie z harakterem Brzydko się nie wyrażając Konie wredne :)
Ale Wracając do Tematu to ja proponuje przywiązać konia do siebie. Nie jestem Specjalistką od Tych spraw Więc przepraszam za tak nie zwięzła i nie zabardzo związaną z tematem odpowiedź.

zwiń odpowiedzi
kajka46
2007-11-03 21:14

Kocham tego konia za jego charakterek, jest jedyny w swoim rodzaju. Jego właściciele nie jeżdżą zbyt dobrze i nie radzą sobie z nim często dlatego ja chcę go trenować i z każdą jazdą idzie nam coraz lepiej i Jasny zaczyna mi bardziej ufać. Że ponosi, to już jest inna sprawa, ale to się da zlikwidować, a ja póki własnego konia nie będe miała będę próbowała wyleczyć go z tej jakiejś "choroby psychicznej". :-D

Dzisiaj jeździłam na innej ujeżdżalni, mniejszej i bardziej zabudowanej i ani razu nie poniósł mnie do wyjścia. Przedtem go wylonżowałam, wyszalał się, bardzo ładnie reaguje na głos i przychodzi do mnie. Przy galopie w prawo był trochę niespokojny, ale jak się rozchulał, to bardzo ładnie nam to wyszło, przejścia jak nigdy były super, raz nawet z galopu do stój się udało, troszkę poskakaliśmy, a na rozstępowanie zeszłam z niego i prowadziłam go w ręku ćwicząc zatrzymania, komendy i zniechęcając go do ciągłego ocierania nosem o moje ramię (za każdym razem dostał ujeżdżeniówką po pysku, lekko). Myślę, że Jasny czyni z każdą jazdą wielkie postępy.
W nauce zaczęła mi pomagać p. Kasia Kliczkowska (napewno hucularze kojarzą ją :) ) i jest po prostu super. Jutro też spróbuję na małej ujeżdżalni i coś z nim więcej porobię.


Kurcze głupio tak szkolić 10 letniego konia. XD

Stadnina Koni Huculskich, Nielepice 196, 32-064 Rudawa, tel. (0-12) 283 87 26,
Stadnina Koni Huculskich w Nielepicach