Faktycznie pierogi rewelacyjne były. Gratulacje dla twórców takich pyszności. W sobotę w Nielepicach moja dieta poszła w zapomnienie :)
Moim zdaniem wiek Nadii nie może być jeszcze powodem do jej sprzedaży, ponadto to jeden z najlepszych użytkowo koni. Dawno temu na niej ostatni raz jechałam, ale wspomnienia mam bardzo pozytywne, reaguje właściwie na pomoce, nie upiera się przy własnych pomysłach i chody ma jak niehucułka.
Ja również przeczytałam ten artykuł z ogromnym smutkiem. Do Nielepic przyjeżdżam od wielu lat, znam Państwa Mikołajewiczów i w pełni zgadzam się z tą opinią. Nie wyobrażam sobie istnienia Nielepic bez Państwa Mikołajewiczów. Bez Nich to miejsce zamieni się w jeszcze jeden z wielu podkrakowskich ośrodków jeździeckich, gdzie jak powiedział Marius goście traktowani są wyłącznie jako dostarczyciele kasy, traktowani po najmniejszej linii oporu. Mam nadzieję, że stadnina nadal będzie funkcjonować i przyjmować gości, bo w żadnym znanym mi końskim miejscu nie jest tak jak tam i to właśnie dzięki odpowiednim ludziom, bo konie i sprzęt mogą być wszędzie.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich.
Nie opuszczając Nielepic zaczęłam sobie troszkę jeździć na dużych koniach, też na oklep. Strasznie śmieszne było łapanie równowagi na początku. Nie przypuszczałam, że jest aż taka różnica. Fajna sprawa, ale Nielepice i tak zawsze będą najwspanialsze
Po odejściu mojego Lesia zaczynam mieć coraz więcej ciepłych uczuć do Jagny. Przy każdym naszym spotkaniu jest chętna do pracy, wyrywa ładnie do przodu. Jednocześnie posłuszna i wygodna na oklep.
Martynko jesteś super. Dziękuję Ci bardzo za Twoją życzliwość i wyrozumiałość i za świetną ujeżdżalnię z galopem na oklep.
Moim zdaniem zdecydowanie Madzia, Gosia i Dorota są najlepsze. Zgadzam się z wcześniejszą opinią, że wydzierając się Dorota bardzo dużo uczy. Doceniam i nigdy nie mam pretensji, bo wiem, że robi to w szlachetnym celu wyduszenia z "uczniów" czegoś sensownego. Bardzo bezpiecznie czuję sie z nią w terenach.
Super konik, ceniący swój chód dystyngowany starszy pan, bardzo go lubię, dogadujemy się bez problemów.
Bardzo dobrze, że nie zrezygnowałaś. Upadki i urazy zdarzają się wszystkim. jateż kiedyś spadłam (nie w Nielepicach) i miałam bardzo bolesny uraz kręgosłupa. Trzy tygodnie chodziłam w kołnierzu. Trzymaj się i zdrowiej. Pozdrawiam
Dziękuję. Nie cieszą mnie opcje srokate, ale trudno. Zaraz się biorę za ten artykuł ; )
