Zgadzam się z Zanią. Do Nielepic trafiłam na jazdy w zeszłym roku i było fajnie. Może dlatego że było dużo dzieci i młodzieży wesołej, otwartej i rozmownej. Instruktorzy też wydają mi się OK. Wszystkim malkontentom polecam wizytę w niektórych klubach jeździeckich. Tam często doświadczałam uczucia, że jestem raczej intruzem a nie klientem, a nie daj Boże przyszłą koleżanką. Rezygnowałam z jazd już w pierwszych 10 minutach pobytu w takim miejscu. W Nielepicach przywitały mnie ciekawskie spojrzenia dzieci, zainteresowanie instruktorów i stałych bywalców, więc nie czułam się opuszczona. Usłyszałam wiele historyjek o koniach - ich wadach i zaletach, o rasie huculskiej w szczególności. Po jazdach czułam sie odprężona i obiecywałam sobie że przyjadę za parę dni jak wykuruję bolące miejsca;)) Może to szara i błotnista zima tak wpływa na Wasze oceny atmosfery w stadninie?
Sortowanie od:
A które koniki mogą być na sprzedaż w najbliższym czasie? Gdybym kupiła hucuła z Nielepic zostałby raczej w stadzie.
Nadia jest bardzo chętna do pracy i bez sprzeciwu współpracuje z jeźdźcem. Jazda na niej to przyjemność. Nie zauważyłam żeby sie potykała. Jedno co to nie powinno się jej podchodzic za blisko do innych koni. W szczególności nie lubi wałachów.
Stadnina Koni Huculskich, Nielepice 196, 32-064 Rudawa, tel. (0-12) 283 87 26,
